Historia naszej parafii - strona w budowie, trwają prace.


1. Powstanie parafii.

Parafia fundacji rycerskiej. Pierwsza udokumentowana wzmianka o parafii w Korzennej (Corzenna) pochodzi z lat 1357–1358. Rejestr Świętopietrza[1]. Kościół parafialny erygowany przez Kazimierza Wielkiego.

Oblata[2] z 27 lipca 1770 r. wpisana do Akt Grodzkich Sądeckich[3] (Acta Castrensia Sandecensia) zatytułowana jako przywilej erekcyjny kościoła parafialnego w Korzennej.

Do urzędu i akt niniejszych grodzkich starościńskich sądeckich osobiście przybywając, wielce czcigodny Tomasz Duszyński, proboszcz korzeński, oblatował temuż niniejszemu urzędowi i podał do wpisania do akt erygowanie kościoła korzeńskiego, prosząc, by został on załączony do niniejszych akt. Urząd niniejszy, przystając na tę prośbę i zgodnie z prawem powszechnym królestwa, przyjął ten akt erygowania od wspomnianego oblatującego i włączył go do swoich akt, a jego brzmienie jest takie:

„W imię Pana, Amen. Na wiecznotrwałe upamiętnienie rzeczy. Ponieważ pobożne czyny ludzkie, dokonane przez śmiertelnych ludzi na tym świecie, wypadają z pamięci, przeto my, Kazimierz, z Bożej łaski król Polski, pan i dziedzic Litwy i Rusi, oznajmiamy – co zaś przez majestat królewski zostało postanowione, winno być trwałe i mocne – że erygowany został kościół w naszej wsi Korzenna, drewniany, pod wezwaniem św. Urszuli Dziewicy, i został już poświęcony, i dla tegoż kościoła naszego królewskiego i dla jego proboszcza wyznaczone jest takie niezmienne uposażenie. Przede wszystkim proboszcz kościoła korzeńskiego ma jako meszne 150 miar pszenicy i tyle samo miar owsa, które tenże proboszcz powinien pobierać dla siebie każdego roku na święto św. Marcina Biskupa, zarówno z naszego królewskiego folwarku korzeńskiego, jak i ze wsi Niecew, Lyczana [Łyczana], Niznia i Wyznia [Niżna i Wyżna] oraz Tyluszowa [Teluszowa]. Ma także tenże proboszcz kościoła korzeńskiego 1 łan pola, zaczynający się od budynku tegoż kościoła parafialnego korzeńskiego po prawej stronie, i z tyłu kościoła, w górę i naokoło w kierunku wsi Wojnarowa, to jest do granic tejże wsi, które to pole tenże proboszcz kościoła korzeńskiego może dla siebie zasiewać. Ma tenże proboszcz także 2 łąki, pierwszą po lewej stronie budynku kościoła korzeńskiego, zwaną od dawna Staw, drugą zwaną od położenia na Dolinie, z których może zbierać dla siebie 2 stogi siana. Proboszcz kościoła korzeńskiego ma też swobodną propinację, tak wódki, jak i piwa, na swoją korzyść i pożytek. Ma też tenże proboszcz dziesięcinę snopową we wszelkim ziarnie i zasiewie, zarówno z naszego królewskiego folwarku korzeńskiego, jak i ze wsi Niecew, Lyczana, Niznia i Wiznia oraz Tyluszowa, którą może on wybierać dla siebie każdego roku. Ma też tenże proboszcz korzeński 5 poddanych, którzy powinni pracować dla niego, każdy z nich po 3 dni w tygodniu. Ma także tenże proboszcz swobodną wycinkę drzew w naszych królewskich lasach korzeńskich, na opał, na budowę i na inne potrzeby. Ma ten proboszcz korzeński na swoje mieszkanie drewniany dom, w dobrym stanie, z ogrodem.

Po ukończeniu tego ufundowania, które we wszystkich punktach zaaprobowaliśmy, potwierdziliśmy i za ważne uznaliśmy, podpisawszy je własną ręką naszego Świętego Majestatu Królewskiego, i nakazaliśmy, by zostało ono obwarowane pieczęcią królestwa. Dane w Grodnie dnia 6 lipca roku Pańskiego 1348. Kazimierz król. Miejsce przywieszonej pieczęci, wyciśniętej w czerwonym wosku”.

Po włączeniu tego aktu erygowania kościoła korzeńskiego do niniejszych akt wyżej wspomniany oblatujący [proboszcz Duszyński] ponownie otrzymał od niniejszego urzędu oryginał tego aktu i z jego otrzymania skwitował niniejszy urząd, i niniejszym go kwituje.

Dokonane w grodzie sądeckim, w piątek po święcie św. Anny, Matki Bogarodzicy Dziewicy Maryi, to jest dnia 27 lipca roku Pańskiego 1770 [data podania tego aktu do akt grodzkich].

Spisał Krodner. Uzgodnił z oryginałem Banaczkowski.

Oblata[4] z 27 lipca 1770 r. wpisana do Akt Grodzkich Sądeckich (Acta Castrensia Sandecensia) zatytułowana jako przywilej erekcyjny kościoła parafialnego w Korzennej. Archiwum Parafialne w Korzennej.

Biskup krakowski Andrzej Załuski w liście pasterskim z 26 marca 1752[5] roku skierowanym do dziekanów w diecezji obliguje ich do dostarczenia kopii aktów erekcyjnych z parafii im podległych. Plebani, którzy byli z dawnych nadań właścicielami dóbr ziemskich w swoich parafiach, uzmysłowili sobie, że trzeba odnaleźć dawne akty nadania, w celu udokumentowania praw własności. Niestety plebani w większości takich dokumentów nie posiadali i tutaj otworzyło się pole popisu dla fałszerzy. Jednym z takich fałszerzy dokumentów był działający na terenie małopolski Stanisław Morawski[6]. Odpisy aktów erekcyjnych przez niego fabrykowane hojną ręką obdarzały kościoły oraz plebanów przywilejami oraz dochodami. Ofiarami jego byli proboszczowie wiejscy, którzy nie mając wiedzy o dawnych przywilejach uwierzyli w jego możliwości dostarczenia odpisów aktów erekcyjnych. Największy popyt na jego działalność był w latach 1776–1778, skala jego działania zwróciła uwagę władz co spowodowało zakończenie całego procederu. Na polecenie władz cesarskich dziekani dekanalni rozesłali do podwładnych im proboszczom zapytanie: „kto z nich od Stanisława Morawskiego nabył jakiś przywilej fundacyjny i po jakiej cenie”. Podrobionych dokumentów było około 400.

Wszystkie dokumenty ułożone są według podobnych szablonów, różnią się tylko wstępem oraz osobą wystawiającą dokument. Pergamin jaki używał był z czasów mu współczesnych a atrament był koloru pomarańczowego. Kształt liter w jego fałszerstwach nie ma nic wspólnego z literami średniowiecznymi. I tutaj przechodzimy do aktu erekcji kościoła w Korzennej przedstawionego powyżej. Niestety jest to najprawdopodobniej fałszerstwo z roku 1770 sporządzone ręką Stanisława Morawskiego. Porównując akt erekcyjny kościoła w Lipnicy Wielkiej który jest falsyfikatem[7] sporządzonym również przez Stanisława Morawskiego z aktem erekcyjnym kościoła w Korzennej widzimy tutaj całkowite podobieństwo dokumentów.

„W imię Pana, Amen. Na wiecznotrwałe upamiętnienie rzeczy. Ponieważ pobożne czyny ludzkie, dokonane przez śmiertelnych ludzi na tym świecie, wypadają z pamięci, przeto my, Kazimierz, z Bożej łaski król Polski, pan i dziedzic Litwy i Rusi, oznajmiamy – co zaś przez majestat królewski zostało postanowione, winno być trwałe i mocne – że erygowany został kościół w naszej wsi Korzenna, drewniany, pod wezwaniem św. Urszuli Dziewicy, i został już poświęcony, i dla tegoż kościoła naszego królewskiego i dla jego proboszcza wyznaczone jest takie niezmienne uposażenie. Przede wszystkim proboszcz kościoła korzeńskiego ma jako meszne 150 miar pszenicy i tyle samo miar owsa, które tenże proboszcz powinien pobierać dla siebie każdego roku na święto św. Marcina Biskupa [akt erekcji Korzenna]

„W imię Pańskie amen. Na wieczną rzeczy pamiątkę. Ponieważ ludzkie czyny umykają z pamięci, o ile nie zostaną utrwalone [na piśmie], przeto My, Kazimierz, z Bożej łaski król Polski, pan i dziedzic Litwy i Rusi, po ufundowaniu naszego królewskiego kościoła w Lipnicy Wielkiej (Lipnica Alemanica), murowanego, pod wezwaniem Nawiedzenia NMP, który został poświęcony, i którego rządcy przydzielono następujące uposażenie: Najpierw rządca kościoła lipnickiego ma meszne 150 ćwiertni (metretas) żyta i tyle samo owsa, zarówno z naszego folwarku królewskiego w Lipnicy jak i od wszystkich jego poddanych i ze wsi Żebraczka, Jasienna i Bukowiec, które tenże rządca kościoła ma pobierać co roku na św. Marcina Biskupa. [akt erekcji Lipnica Wielka]

W Archiwum Parafialnym zachował się dokument z 1801 roku skierowany do księdza proboszcz w Korzennej.

Przewielebnemu Księdzu Niteckiemu plebanowi w Korzennej

„Na rekwizycję[8] Prześwietnego Urzędu Fiskalnego z 16 marca rb. Nr 18417, temuż niniejszym nakazuje się akt Erekcji kościoła w Korzennej w oryginale Urzędowi tutejszemu podać lub też dokładnie nadmienić w którym roku oraz przez który Urząd takowy oryginał Erekcji przesłany został.

W Nowym Sączu 27 marca 1801 r.”

( - ) podpis nieczytelny

Dopisek na dole strony: 8 maja na tę rekwizycję przesłana oblata Erekcji i widymata[9] zostawiona.

Zarządzenia cesarza Józefa II (1780–1790) z 4 marca 1780 r., 14 czerwca 1782 r. oraz 6 listopada 1784 r. zobowiązywały do przesłania za pośrednictwem konsystorza w Tarnowie do Lwowa „kopi, widymatów i oryginalnych dokumentów fundacji kościołów[10]”. Zarządzenie powtórzono w 1789 r. i 1820 r., kiedy przystąpiono we Lwowie do zakładania Archiwum Ziemskiego. Gdy beneficjent nie posiadał oryginalnych dokumentów sporządzano notarialne kopie na podstawie ksiąg przechowywanych w urzędach ziemskich i grodzkich.

Pismo z C.K. Prokuratorii Skarbu we Lwowie do ks. Onufrego Karpińskiego proboszcza w Korzennej[11].

„Wskutek pisma z 8 października 1882 r., l.27 zwraca C.K. Prokuratoria Skarbu pod 1∕1, 2∕1,3∕1, oryginał Aktu Erekcji, główny wykaz wykupionych należytości i inwentarzy tutejszej parafii, które dokumenta otrzymaliśmy przy piśmie Wielebnego Urzędu Parafialnego 17 maja 1882 r., l.16.”

Lwów 13 października 1882 r. (–) podpis nieczytelny

Na podstawie „Jasienna, Korzenna, Lipnica Wielka, Niecew. Materiały do dziejów”. Andrzej Potoniec


[1] J. Ptaśnik, Monumenta Poloniae Vaticana, Kraków 1913–1914, t. 2, s. 291.

[2] Oblata – oblata polegała na żądaniu dosłownego zapisania w księdze wiadomości podanej ustnie albo pisemnie. Dokumenty do akt wciągali regenci kancelarii albo ich pomocnicy.

[3] ANKr., Akta Grodzkie Sądeckie (Acta Castrensia Sandecensia), sygn. 29/7/0/2/189, s. 1554,1555,1556.

[4] Oblata – oblata polegała na żądaniu dosłownego zapisania w księdze wiadomości podanej ustnie albo pisemnie. Dokumenty do akt wciągali regenci kancelarii albo ich pomocnicy.

[5]Ks. B. Kumor, Nieznane falsyfikaty S. Morawskiego, [w:] Małopolskie Studia Historyczne, rocznik II, zeszyt 2/3, Kraków 1959, s. 114–121.

[6] W. Kętrzyński, Stanisław Morawski. Przyczynek do historii fałszerstw w Polsce, [w:] Przewodnik naukowy i literacki, t.3, z 1875, s. 657–669.

[7] Ks. B. Kumor, Nieznane falsyfikaty S. Morawskiego, [w:] Małopolskie Studia Historyczne, rocznik II, zeszyt 2/3, Kraków 1959, s. 118.

[8] Rekwizycja wezwanie skierowane przez organ władzy lub administracji do innego organu z żądaniem udzielenia pomocy lub poparcia.

[9] Widymata (łac. Vidimus – widzieliśmy), urzędowe poświadczenie jakiego pisma.

[10] M. Wąsowicz, Reformy Józefa II i jego następców […], Lwów 1935, s. 14.

[11] AP Korzenna, Pismo z C.K. Prokuratorii Skarbu we Lwowie do ks. Onufrego Karpińskiego proboszcza w Korzennej.

2. Wezwania parafii.

Patrocinia kościoła[1]

1. 11 Tysięcy Dziewic[2]

Tak kościół w Korzennej w swoim dziele „Liber Beneficiorum” spisanym na polecenie kardynała Zbigniewa Oleśnickiego w połowie XV wieku opisał Długosz.

„Corzenna”

„Villa habenes in se parochiales ecclesiam ligneam, Sanctis undecim millia Virginibus dicatam, cuius haeres Clemens de armis Streparum. In qua sunt lanei cmethonales, de quibus solvitur decima pro episcopo Cracoviensi “[…].

Wieś posiada u siebie kościół parafialny, drewniany poświęcony 11 Tysiącom Dziewic, dziedzic Klemens Korzeński herbu Strzemię płaci dziesięcinę z łanów kmiecych biskupowi Krakowskiemu […]

Parafia składała się z Korzennej, Teluszowej (właściciel Klemens Korzeński), Niecwi (właściciel Jan Korzeński) oraz Łyczanej własności Piotra Zawadzkiego herbu Stary Koń.

Święta Urszula i 11 Tysięcy Dziewic

Żyła w IV lub V w. naszej ery była, córką króla Brytów Dionota z Dumnonii. Z woli ojca miała poślubiła pogańskiego gubernatora Conana Meriadoka z Armoryki, krainy leżącej pomiędzy Loarą a Sekwaną (Bretania). Chcąc odłożyć w czasie swoje zamążpójście, uzyskała zgodę ojca oraz przyszłego męża na pielgrzymkę do Rzymu, gdzie spotkała się z papieżem. Towarzyszyło jej w drodze wg. legendy 11 tysięcy dziewic. Wyruszając w drogę powrotną, namówiła biskupa Rawenny, Sulipicjusza, aby się do niej przyłączył i pomógł schrystianizować pogański lud, którego miała się stać królową. Burza, która rozpętała się w drodze powrotnej zepchnęła jej statki do ujścia Renu, tutaj wpadła w ręce Hunów, którzy oblegali Kolonię. Św. Urszula odmówiła swej ręki Atylli, wodzowi Hunów, na jego polecenie została zamordowana razem z towarzyszkami. Św. Urszulę wraz z całym orszakiem pochowano z wielką czcią na wzgórzu nazwanym później Urszulinym Polem. Na wzgórzu tym wybudowano kościół, kult świętej propagowali cystersi z Altenkampu, pierwszego cysterskiego opactwa na ziemiach niemieckich. Kult św. Urszuli i jej Orszaku kwitł przez stulecia aż do reformacji w XVI wieku. Na ziemie polskie kult świętej dotarł dzięki cystersom z opactwa w Altenkampu. W 1263 roku opat Goswin sprowadził z Kolonii do klasztoru w Lądzie[3] relikwie św. Urszuli i jej towarzyszek. Odpust ściągał olbrzymie rzesze pielgrzymów. Relikwie świętej znajdowały się również w poznańskiej katedrze i w krakowskim kościele pw. św. Piotra i św. Pawła. 21 października w Kościele obchodzone jest wspomnienie świętej Urszuli-męczennicy. Po reformie Calendarium Romanum Generale w 1970 roku usunięto wspomnienie św. Urszuli, redukując je lokalnie do wspomnienia dowolnego.

„Księga dochodów beneficjów” diecezji krakowskiej z 1529 roku, powstała na polecenie biskupa Piotra Tomickiego, podaje 11 Tysięcy Dziewic jako patronkę parafii[4].

2. Św. Jan Chrzciciel (lata 1565–1618)

Kościół około roku 1570 został zamieniony przez Korzeńskich na zbór protestancki, powrócił w ręce katolików w roku 1603. 11 kwietnia 1603 r. w Korzennej od długiego czasu sprofanowanej przez heretyków i wakujących instytuowano plebana z prezenty Andrzeja Korzeńskiego[5].

Wizytacje Radziwiłłowskie z lat 1592 – 1598, podają św. Jana Chrzciciela jako patrona parafii[6].

3. Św. Urszula Dziewica (1618–1952)

Księga Uposażeń Diecezji krakowskiej z roku 1786 podaje św. Urszulę z Towarzyszkami jako patronkę parafii[7].

Na podstawie „Jasienna, Korzenna, Lipnica Wielka, Niecew. Materiały do dziejów”. Andrzej Potoniec


[1] Patrocinia – wezwania świętych patronów kościołów, ołtarzy, miast.

A. G i e y s z t o r, J. S z y m a ń s k i. Słownik starożytności słowiań­skich. t. 4, W-wa 1970, s. 44.

[2]Jan Długosz, Liber Beneficiorum II, s. 302.

[3] Opactwo Cystersów w Lądzie województwo wielkopolskie.

[4] Z. Leszczyńska-Skrętkowa, Księga dochodów beneficjów diecezji krakowskiej z roku 1529.(Liber Retaxationum), Wrocław, W-wa, Kr. 1968, s. 532.

[5] Ks. B. Kumor, Dzieje diecezji krakowskiej do roku 1795, Kr. 2002, t. 4, s. 416.

[6] Ibidem, s. 460.

[7] AKMKr., Księga uposażeń diecezji krakowskiej z 1786 r., s. 59.

3. Wizytacje biskupie

Parafia Korzenna do roku 1783 należała do archidiakonatu Sądeckiego, wchodzącego w skład diecezji krakowskiej. 20.9.1783 r. cesarz Józef II ustanawia diecezję tarnowską. Dnia 13.3.1786 r. bula papieża Piusa VI, powołuje diecezję tarnowską na obszarze na południe od Wisły, który wszedł w skład Cesarstwa Austrii po pierwszym rozbiorze Polski w 1772 roku.

Biskupi krakowscy poprzez swoich przedstawicieli dokonywali wizytacji podległych sobie parafii.

Znane są dokumenty z wizytacji parafii w Korzennej[1].

„Księga dochodów beneficjów” diecezji krakowskiej z 1529 roku, powstała na polecenie biskupa Piotra Tomickiego. „Korzenna ecclesia parochalis sub decanatus ruralis Bobowiensis, cuius possessor honorabilis Martinus de Paczanow, qui comparuit per prefatum Venceslaum plebanum in Lipa, qui iuravit. In Nyeczwaya ex agris pred. decima manipularis marca 4 gr. 12. In Corzenna ex agris pred. decima manipularis marca 2. In Lyczana ex agris pred. decima manipularis marca 1½. Ibidem a kmethonibus mensalia gr. 10. In Korzenna missalia 16 metreta sillginis et totidem avene monseur Sandecensis equalis marca 3 ½. Clericatura de tota parochia marca 1. Valor parochie marca 12 gr. 22”[2].

„Kościół parafialny w Korzennej w dekanacie Bobowa, którego plebanem jest Marcin z Pacanowa. Do plebana należy dziesięcina snopowa z ról folwarków: w Niecwi warta 4 grzywny 12 gr, w Korzennej warta 2 grzywny, w Łyczanej warta 1 ½ grzywny. Meszne w życie i owsie wart. 3 ½ grzywny w Korzennej, stołowe wart. 10 groszy w Łyczanej oraz 1 grzywna klerykatury z wszystkich tych wsi parafialnych. Dziesięcina snopowa z łanów kmiecych w Korzennej, Teluszowej i Łęce [Siedleckiej] o łącznej wart. 13 grzywien biskupowi krakowskiemu”.

Wizytacja za urzędowania biskupa Jerzego Radziwiłła (1591–1600), wizytatorem był archidiakon krakowski Krzysztof Kazimirski[3].

Akta wizytacyjne informują nas, że przez 26 lat kościół był w rękach arian, którym przewodniczył Zbożni Jordan. W tym też czasie uległ częściowemu zniszczeniu wystrój wnętrza świątyni

Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie – AV Cap 5, s. 8.

Wizytacja za urzędowania biskupa Piotra Tylickiego (1607–1616)[4], wizytatorem był archidiakon sądecki Jan Januszowski[5].

Wizytacja ks. Jana Januszowskiego AP w Korzennej.

„W Korzennej ks. Januszowski, archidiakon sądecki, 4 grudnia 1607 r. przybywszy, zastał kościół zamknięty i pozbawiony proboszcza. Kościół jest pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela, jest umieszczony na pagórku, oddzielony jest od innych zabudowań. Dobrze jest zadaszony gontami.

Dom proboszcza.

Kiedyś był dobrze zbudowany i obszerny, teraz ma jednak tylko 1 małą izbę mieszkalną i prostą sypialnię. W tym domu mieszka obecnie pewien przybysz z zewnątrz, Jakub Zabłocki, z powiatu sieradzkiego, z Kamieńska, na 8 mil od Częstochowy, który, zapytany przez mnie, od jakiego czasu tu jest i kim jest, odpowiedział, że miał kiedyś żonę, Małgorzatę Zaleską, szlachciankę, z którą spłodził 2 synów, Jana i Stanisława, i trzecie dziecko, córkę Zofię, dotąd pannę, która pozostaje przy babce Małgorzaty Zaleskiej, a synowie siedzą na ojcowiźnie; on sam zaś oddał się nabożności i dobrowolnemu ubóstwu - z jakiej przyczyny, Bóg jeden wie, mi nie wypadało, z powodu jego mizernego stanu, obszerniej go wypytywać. Ponadto dodał, że przy tym kościele przebywa od świąt wielkanocnych niniejszego roku 1607, w charakterze kierownika szkoły, kantora i organisty. Ten wyżej wspomniany przybysz i inni mieszkańcy wsi, zapytani o dochody tej parafii, odpowiedzieli, że jest trochę pól proboszczowskich, dość obszernych, ogród oraz sad, i dziesięciny w tej wsi, lecz wszystko to zajęli dla siebie dziedzice majątku ziemskiego w tej wsi, i obrócili na swój użytek, i tylko tytułem tych dochodów zwykli wynajmować wikarego, wedle swojej woli, kogo zechcą, kiedy zechcą i na jak długo zechcą. Są też dziesięciny we wsi Liczana [Łyczana], której dziedzicami są pan Bilicki i pan Chełmski; także dziesięciny ze wsi Nieczwia [Niecew], której dziedzicami są pani Jordanowa, matka żony Korzeńskiego; także sep [danina w zbożu], lecz nie jest przekazywany. Ma też proboszcz dobrą łąkę, z której można zebrać 2 stogi siana.

Uwaga. W tym kościele we wsi Korzenna nie mogą się odbywać żadne nabożeństwa, z powodu spustoszenia samego budynku kościoła i nieobecności proboszcza. Między innymi wójt tejże wsi, oraz inni, zapytani, z jakiej przyczyny kościół od tylu lat nie ma prawowitego proboszcza, wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że przyczyną tego jest po pierwsze herezja, która przed około 28 laty w tej wsi zaczęła się krzewić, a to staraniem pewnej kobiety, Straszowej, prawnej opiekunki panów dziedziców Korzeńskich, i największej popleczniczki heretyków; po drugie, że już niemal wszyscy panowie świeccy, zwłaszcza arendarze, pragną sami być proboszczami, a to dla większej swojej korzyści. I stąd się bierze tyle zmian i spustoszeń w kościele, bo każdy bez różnicy bierze, co chce, jakby był kapłanem, nawet jeśli są to apostaci, zbiegowie, włóczędzy i nicponie. Wójt, zapytany także, czy było kiedyś bogate wyposażenie srebrne kościoła, odpowiedział, że usłyszał od ludzi starszych, iż była jakaś srebrna monstrancja, która została oddana jako zastaw, nie wie jednak, czy żyje jeszcze ktoś, kto wie, przez kogo, u kogo i kiedy ta monstrancja została oddana jako zastaw. Szkoła ma swój dom za cmentarzem i ogródkiem, lecz jest pozbawiona swojego kierownika, tak że jest z tego samego powodu, co kościół, opustoszała, i pozostaje bez kierownika. Ma swoje małe dochody, to jest dość lichą daninę uproszoną; gdyby jednak parafia wróciła do właściwego stanu i szkoła mogłaby zostać w jakiś sposób uposażona.

Wypis z ksiąg wizytacji przeprowadzonych przez najczcigodniejszego zmarłego Jana Januszewskiego, archidiakona sądeckiego, pod najznakomitszym zmarłym Piotrem Tylickim, biskupem krakowskim, obwarowany pieczęcią czcigodnej kapituły kościoła katedralnego krakowskiego.

Mistrz Łukasz Groblicki, notariusz publiczny akt kapituły kościoła katedralnego krakowskiego.

Wizytacja za urzędowania biskupa Marcina Szyszkowskiego (1616–1630)[6], wizytatorem był archidiakon sądecki Mikołaj Wąsowicz.

Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie, sygn. AV Cap 39, s. 16–18.

Inwentarz wyposażenia kościoła: srebrna promienista monstrancja, srebrne naczynko na hostię, para ampułek cynowych, krzyż rezurekcyjny, kielich mszalny wykonany ze srebra z pozłacaną czaszą i pięknym nodusem[7], drugi kielich cynowy. Wymieniona jest również tzw. odzież kościelna: dziewięć ornatów w różnych kolorach, płaszcz liturgiczny, jedwabna kapa i komża. Wyszczególnia się dwa stojące drewniane świeczniki oraz sześć drewnianych kandelabrów do ołtarzy, a także dwa antepedia[8] oraz księgę chrztów i małżeństw.

Wizytacja za urzędowania biskupa Konstantego Szaniawskiego (1720–1732)[9], wizytatorem był archidiakon sądecki Józef z Zakliczyna Jordan. Wizytacja ta wspomina, że w parafii jest organista.

Wizytacja za urzędowania biskupa Kajetana Sołtyka (1759–1788)[10], wizytatorem był ks. Gaspar de Wersoka Paszyc.

Wizytacja ks. Gaspara Paszyca – AP w Korzennej.

Na podstawie „Jasienna, Korzenna, Lipnica Wielka, Niecew. Materiały do dziejów”. Andrzej Potoniec


[1] S. Kot, Szkolnictwo parafialne w Małopolsce XVI–XVIII, Lwów 1912, s. 335.

[2] Z. Leszczyńska-Skrętkowa, Księga dochodów beneficjów diecezji krakowskiej z roku 1529.(Liber Retaxationum), Wrocław, W-wa., Kraków 1968, s. 99.

[3]AKMKr., Acta Visitationis z 1596 r., sygn. AV Cap 5, s. 8.

[4]AKMKr., Acta Visitationis z 1607 r., sygn. AV 5, s. 21–28.

[5] Jan Januszowski, drukarz krakowski, studiował na uniwersytecie w Padwie, po śmierci żony wstępuje do stanu duchownego, piastuje urząd archidiakona sądeckiego do śmierci w roku 1613.

[6]AKMKr., Acta Visitationis z 1618 r., sygn. AV Cap 39, s. 1618.

[7] Nodus ozdobne zgrubienie na trzonie naczynia liturgicznego.

[8] Antepedium(łac.) ante pedes – ozdobne zakrycie ołtarza.

[9] AKMKr., Acta Visitationis z 1723 r., sygn. AV Cap 60, s. 229–232.

[10] AKMKr., Acta Visitationis z 1766 r., sygn. AV 49, s. 129–134.